sobota, 4 marca 2017

Philips Lumea

Hejka Wam! :)

Ajj czas leci, a blog niestety zaniedbany :(
Ale planuje powoli wrócić tutaj, ale czuję, że ten blog potrzebuje nieco odświeżenia. Powoli zbieram pomysły na posty, nowe i ciekawe wpisy. 

Dzisiaj za to chciałabym się podzielić z Wami informacjami o Philips Lumea. Nie miałam okazji jeszcze przetestować tego urządzenia, ale mam nadzieję, że wszystko przede mną dzięki trnd :)

Philips Lumea Prestige

Philips Lumea emituje delikatne impulsy światła, które osłabiają cebulki włosów i wprowadzają je w stan uśpienia. Dzięki temu włosy w naturalny sposób wypadają, o ich odrost zostaje wstrzymany. Depilacja technologią Philips Lumea może nie być skuteczna w przypadku niektórych odcieni włosów. 

Philips Lumea

Idealne dopasowanie dzięki nasadkom: Nowe modele Lumea Prestige posiadają unikalne, specjalnie wyprofilowane nasadki stworzone tak, by uzyskać optymalne efekty na wszystkich obszarach ciała (nogi, pachy, bikini, twarz). Nasadki różnią się kształtem, rozmiarem okienek i filtrami.

Wygoda użytkowania: Lumea Prestige działa zarówno bezprzewodowo na zasilaniu akumulatorowym, jak i po podłączeniu do kabla sieciowego. Prawidłowo przeprowadzone zabiegi IPL
z użyciem urządzenia Philips Lumea są bezpieczne i bezbolesne. Lumea Prestige posiada lampę o wysokiej wydajności ponad 250 000 błysków, co zapewnia nawet do 20 lat użytkowania przez jedną osobę. Co ważne, lampy nie trzeba wymieniać, stąd nie musisz martwić się o dodatkowe koszty użytkowania.
 Philips Lumea

Czy ktoś używał już Philips Lumea? 
Myślę, że warto przyjrzeć się temu urządzeniu bliżej ;)

wtorek, 26 kwietnia 2016

Bakeo - bakalie na zamówienie

Cześć! 
Dowiedziałam się niedawno o ciekawej opcji i chciałabym się z Wami podzielić moim odkryciem :)

Mianowicie jest to strona, na której możemy sobie zamawiac ulubione bakalie prosto do domu!
Sami wybieramy w jakie dni tygodnia zostanie dostarczona nam paczuszka. A przesyłka jest zupełnie darmowa.
W paczce znajdują się 4 małe pudełeczka z wybraną mieszanką bakalii. 

Dodatkowo możemy sami dobierać sobie rodzaje pudełeczek lub zaznaczyć opcję losową. 
Czy to nie jest świetne rozwiązanie? :)



Ele mele zjedz morele, czyli wybór przekąsek bakeo
Cenimy sobie zarówno dobry smak, jak i możliwości wyboru, dlatego zapraszamy Cię do naszego świata bakeo i zachęcamy, żebyś ocenił wszystkie spośród ponad 50 proponowanych przez nas smakołyków. Określając precyzyjnie swoje preferencje smakowe pozwolisz, żebyśmy przygotowywali dla Ciebie najlepsze paczki z Twoimi ulubionymi smakami.
Wyobraź sobie 50 różnych pyszności, które tylko czekają, żebyś się na nie skusił, żebyś wybierał, próbował, smakował i znowu wybierał, próbował, smakował i znowu wybierał, próbował...

Gimme a break, czyli paczki bakeo do pracy
Dobrze wiemy, że praca zawodowa potrafi być bardzo absorbująca, dlatego stawiając na wygodę i szanując Twój czas, proponujemy Ci regularne wysyłanie paczek bakeo właśnie do pracy. Zamawiając paczki ze smakiem prosto na biurko, możesz dzielić się radością i częstować smakołykami kolegów i koleżanki, dzięki czemu poziom dobrej atmosfery w biurze wzrośnie. Jeśli natomiast większość czasu spędzasz w domu, zamawiaj nasze paczki do domu.

Czas na zmiany?
Paczki ze smakiem będzie do Ciebie dostarczać Poczta Polska. W trosce o Twoje potrzeby jesteśmy elastyczni, dlatego jeśli np. zechcesz zmienić adres albo dzień dostawy lub jeśli udajesz się na zasłużony urlop i nie chcesz na czas urlopu rezygnować z otrzymywania swoich paczek – nie ma problemu, wystarczy tylko poinformować nas odpowiednio wcześniej o wszystkich zmianach.




Mój przepis na 2 śniadanie:

  • musli
  • jogurt naturalny
  • jabłko
  • cynamon
  • mieszanka "Fat Cat" od bakeo.pl 


Dzięki mieszankom możemy spróbować różnych bakalii, np: orzechy makadamia, morwa biała, imbir kandyzowany (brr! tego akurat nie polecam :D), chipsy bananowe, pistacje, jagody goji, aloes kandyzowany, aronia suszona, truskawki suszone, daktyle suszone i wiele wiele innych pyszności.
Ja na przykład nigdy nie miałam okazji spróbować kandyzowanego aloesu czy morwy, a tu jest idealna okazja. 

Można również zamówić zdrowe batoniki - połączenie orzeszków i suszonych owoców. 



Mieszanki takie można dodać do jogurtu, jak zrobiłam to ja. Są również idealnym rozwiązaniem do torebki. Gdy najdzie nas chęć na małą przekąskę taką porcję mieszanki możemy mieć zawsze przy sobie. 

Pamiętajmy jednak, że dzienne spożycie orzechów to około jedna garstka :)
No i orzechy (najbardziej orzechy nerkowca) są kaloryczne, na to też trzeba uważać. 

Polecam spróbować, bo zamówienie takiej paczuszki to świetne rozwiązanie! Można również zamówić taką paczkę na prezent. Do pracy, do domu, wszędzie! 


Koszt takiej paczuszki to 18,76 zł. Wysyłka jak już wspomniałam jest darmowa :)


wtorek, 15 marca 2016

Lash Volution - sposób na piękne i długie rzęsy

Hej kochane!

Dziś będzie nieco kosmetycznie, ponieważ podsumuję moje 3 miesiące używania odżywki do rzęs LashVolution. 



Zacznę może od tego, że kontakt z z firmą jest ekspresowy, Pani jest bardzo uprzejma :) Dodatkowym atutem jest ładnie zapakowany produkt, dodatkowo na przykrywce napisane jest nasze imię. Jest to bardzo miły gest, który świadczy o indywidualnym podejściu do klienta. Aby móc porównać efekty dołączony jest również kartonik, dzięki któremu możemy zmierzyć swoje rzęsy. 


Sposób użycia:
W celu osiągnięcia najlepszych rezultatów, odżywkę LashVolution należy stosować codziennie wieczorem. Nakładaj ją za pomocą aplikatora na oczyszczoną skórę powieki - u nasady górnych rzęs.
Aplikacja serum LashVolution jest wyjątkowo prosta dzięki specjalnemu pędzelkowi - wystarczy jedno muśnięcie.
Chroń przed dostaniem się substancji do oczu.
Nie aplikuj na dolną linię rzęs.


 W środku opakowania znajduje się 3 ml produktu, a aplikator to cieniutki pędzelek dzięki któremu możemy precyzyjnie nałożyć płyn na nasze rzęsy. 



Ja jestem pod wrażeniem. Pierwsze efekty widać już po miesiącu, ale warto czekać nieco dłużej i systematycznie aplikować produkt, ponieważ po 3 miesiącach rzęsy są już mega długie i mega gęste. Nie trzeba wydawać pieniędzy na doczepianie rzęs, gdyż taki efekt można uzyskać w domu. Trzeba pamiętać jednak o systematyczności, ponieważ to jest kluczem do sukcesu. Ja  jestem bardzo zadowolona, myślę, że będę wracać do tej odzywki. Nie powodowała ona u mnie żadnego efektu alergicznego, nie szczypała mnie. Uważajmy jednak, by odżywka nie dostała nam się do oczu oraz aby nie malować dolnych rzęs. Poleciłam ten produkt 5 moim koleżankom, a 3 z nich po zobaczeniu efektów również zakupiły go dla siebie. Mam nadzieję, że będą zadowolone. Ba!  Jestem pewna! :)


Przed:



Po:



Cena 1 opakowania: 79 zł
Cena  2 opakowań: 158 zł

Jedno opakowanie starcza na 4 miesiące. Dodatkowo zamawiając przez stronę jest darmowa dostawa oraz gwarantowany zwrot pieniędzy, jeśli produkt się nie sprawdzi.
Produkt można kupić poprzez stronę internetową lub w wybranych aptekach.

Macie ochotę jej spróbować? :)






piątek, 29 stycznia 2016

100% WHEY Protein Kulturysta.com - białko serwatkowe recenzja

Cześć!

Sesja za pasem, zostały już tylko (albo aż) 4 egzaminy. Dziś chwila czasu i spokoju na napisanie posta :)
W listopadzie przez miesiąc chodziłam na siłownię no i trochę zagłębiłam się w tematy fitnessu i odżywiania. 
Potem w grudniu już nie wykupowałam karnetu, bo wiadomo - święta, powrót do domu. W styczniu zaliczenia, kolokwia trochę tego było. Na szczęście to już za mną, wszystko zaliczone, teraz przyszedł czas na egzaminy. Łatwo nie będzie, ale jakoś damy radę.
W po sesji, jakoś w połowie lutego wracam na siłownię. 
Co prawda sporo już zużyłam tego białka, ale jeszcze trochę mi zostało :) Będę musiała się zaopatrzyć w jakieś nowe odżywki. 



Białko 100% WHEY PROTEIN zamówiłam ze strony Kulturysta.com. Ciężki to był wybór, bo jako początkująca nie wiedziałam co będzie dla mnie odpowiednie. Poszukałam informacji w internecie i w końcu się zdecydowałam. Powiem Wam, że to był dobry wybór. Dodatkowo otrzymałam shaker, aby przygotowywać w nim napój. Wadą tego białka jest niewątpliwie to, że dosyć mocno się pieni podczas mieszania, ale proszek dobrze się rozpuszcza w wodzie. Smak jest czekoladowy - dosyć słodki, ale smaczny. Do wyboru jest jeszcze waniliowy i truskawkowy. 



Aby przyrządzić białko należy do 300 ml wody dodać jedną miarkę produktu (25 g).






Białko podczas mieszania:




Tutaj możecie poczytać o zaletach białka: http://www.kulturysta.com/100-whey-protein-professional-plus-tauryna/
Gdy tylko skończy się sesja planuję wrócić na siłownię i wtedy może uda mi się wstawić post z przepisem na proteinowe naleśniki z dodatkiem tej odżywki :)


Czy są tu jakieś osoby ćwiczące? :)

Kulturysta.com

czwartek, 17 grudnia 2015

buty Hooy - pierwsze wrażenie

Witajcie!

Niedawno udało mi się zawrzeć ciekawą współpracę. Firma ma dość kontrowersyjną nazwę - Hooy.
Hooy to sportowa marka, która prowadzi sprzedaż butów sportowych, bluz i dresów.

Jeśli jesteście ciekawi, jakie buty otrzymałam, zapraszam do dalszej części posta.



Spodziewałam się tam butów w kolorach różowo-czarno-szarym - zgodnie z moją sugestią. Jednakże w środku były adidasy w kolorze niebieskim. Byłam zaskoczona, ale... pozytywnie! :)
Od razu przymierzyłam je i się do nich przekonałam. 







Rozmiar okazał się idealny, buty wygodne, już nie mogę się doczekać aż zabiorę je ze sobą na siłownię! :)



piątek, 23 października 2015

Fashionista - modowy szkicownik - coś dla lubiących modę

Hej!

Ten wpis będzie dla kogoś zaczynającego przygodę z modą i projektowaniem lub dla starszych dzieci podążających w tym kierunku. Mianowicie chciałabym Wam napisać moją refleksję na temat książki, którą widzicie poniżej - Fashionista - modowy szkicownik.


W książce tej międzynarodowej sławy stylistka Robyn Neild prezentuje talent i umiejętności nabyte podczas trwającej wiele lat kariery projektantki wykwintnych kolekcji, docenianych przez koneserów mody na całym świecie.
Rozwiń swoje umiejętności projektowania ciuchów, dzięki szczegółowym scenariuszom opisującym najgorętsze trendy, takie jak boho czy steampunk; zobacz jak łatwo zostać redaktorem modowym, bloggerką, projektantką czy stylistką. Poznaj najnowsze trendy z wybiegów dla modelek, kreacje sezonowe i przekonaj się, jak dziś ubierają się celebryci, a jak ubierali się dawniej.
Ta książka rozwinie twoją kreatywność. Zainspiruj się, wypracuj własny styl i zostań nowym guru mody!




Tytuł:    Fashionista. Modowy szkicownik
Autor:   Neild Robyn
Tłumaczenie:    Helińska Ewa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kaktus
Język wydania: polski
Język oryginału:      angielski
Ilość stron:      128
Numer wydania:       I
Data premiery: 2015-09-09
Rok wydania:    2015
Forma: książka
Indeks: 17609692

Cena: od około 17 zł do 25 zł.





Książka jest fajna, ale nie dla każdego. Z pewnością zainteresują się nią osoby rozpoczynające swoją przygodę z modą, projektowaniem i designem. 
Ja nie mam takich zainteresowań, więc książka nie mogła być dla mnie inspiracją. Jednak mój pomysł był taki, bo podarować to mojej bratanicy, która z chęcią sięgnęła po kredki i zaczęła projektować swoje stroje :)
Szkicownik rozwija kreatywność, wyobraźnię, a dzięki niemu można fajnie spędzić czas. To od posiadaczki książki będzie zależało, jak będzie wyglądała suknia, żakiet, czy spódnica. 
Podsumowując: zdecydowane TAK, jeśli ktoś interesuje się modą, niestety NIE, jeśli moda nie jest Twoją pasją, nie lubisz kreatywnych zadań.




Jestem ciekawa Waszego zdania :)

poniedziałek, 5 października 2015

Darmowy blender!

 Cześć Wszystkim!

Dobrze przeczytaliście ;) Dokładnie tydzień temu odbyła się w moim mieście prezentacja garnków Philipiak. U mnie co jakiś czas odbywają się takie prezentacje firm prowadzących różną działalność - sprzedają garnki, pościele i inne :)
Miałam możliwość wybrania się na taki pokaz, a póki nie rozpoczęłam jeszcze II roku studiów i dysponuję sporą ilością czasu stwierdziłam, że się na niego wybiorę. Był to pierwszy pokaz tego typu na jakim kiedykolwiek byłam.



Osób przyszło około 40-50, a czas trwania to około 2,5 h. To dość sporo, ale przedstawiciel bardzo ciekawie opowiadał, przyrządził nawet na szybko pierś z kurczaka w ziołach, którego potem mogliśmy skosztować. Jednak głównym ich zadaniem było sprzedanie garnków. Dlatego było kilka "konkursów" dzięki którym można było kupić garnki o wiele taniej (Z ceny 8400 zł na 4950 zł).
Mnie jako studentkę na takie garnki nie stać :D A tak szczerze, to nawet jakby mnie było stać to uważam, że nie byłyby mi one potrzebne, mimo że wysłuchałam wielu wad innych "zwykłych" garnków. Wiadomo, że to wszystko to cały marketing :) A Wy co sądzicie?


Po zakończeniu prezentacji wychodząc z sali można było wybrać sobie drobny upominek. Do wyboru były: blender, czajnik elektryczny, gofrownica - której jak się później okazało nie było.

Jak na prawdziwą kobietę przystało jak zawsze miałam dylemat co wybrać. Czajnik jest mi zbędny, bo mam zwykły, blender fajna rzecz, ale w planach i tak mam kupno miksera kuchennego, a w nich często już części do blendowania, gofrownicę mam w rodzinnym domu, ale nie używamy jej zbyt często. Gofry dobre, ale bez przesady :) Początkowo zdecydowałam, że wezmę jednak gofrownicę, ale jak już Wam wyżej napisałam nie zostały one dowiezione.


Tak więc jestem posiadaczką takiego oto blendera :) Przyda mi się do koktajli i tego typu rzeczy w celu uzupełnienia mojej diety o owoce i warzywa. Jeszcze nic nim nie przygotowałam, jedynie sprawdzałam czy działa. Działa, ale chodzi dość głośno. No ale powiedzmy sobie szczerze, nikt nie spodziewa się w tym wypadku jakiejś rewelacji ;-)


Ciekawi mnie, czy u Was również odbywają się takie pokazy? I co ciekawego już na nich dostaliście? :)